Bhutan Festivals

Bhutan – informacje praktyczne przed wyjazdem

Bhutan cieszy się coraz większym zainteresowaniem turystów i słusznie, bo to kraj niezwykły, o bardzo ciekawej kulturze, w pewnym stopniu wciąż hermetyczny. Zdecydowanie warto tu przyjechać i poczuć ten niezwykły klimat, gościnność, ale też skonfrontować się z wielowiekowymi tradycjami. Przed wyjazdem dobrze jest poznać oczekiwania wobec turystów. Poniżej garść informacji i wskazówek praktycznych z naszych własnych wypraw do Bhutanu.

Wiza, formalności, finanse

Do Bhutanu można pojechać jedynie z lokalnym biurem podróży. Samodzielne wyprawy nie są możliwe. Osoby wybierające się tutaj potrzebują wizy. My nasze wyjazdy organizujemy z Kathmandu, najczęściej są to wyjazdy łączące Nepal i Bhutan (czasami też Tybet). Turysta nie załatwia wizy sam – robi to w jego imieniu biuro podróży (czyli my). Potrzebny jest do tego skan paszportu i zdjęcia formatu jak do dokumentów. Wizę otrzymuje się w formie e-wizy/jej wydruku. Podczas kontroli paszportowej na lotnisku w Paro należy ten wydruk pokazać urzędnikowi, a wiza w postaci fizycznej zostaje wbita do paszportu.

Koszt wizy to 40-50 USD (w zależności od długości pobytu). Lot w obie strony na trasie Kathmandu-Paro-Kathmandu to wydatek rzędu 500-600 USD w dwie strony (w zależności od linii lotniczej – w Bhutanie są 2 linie). Do Paro latają samoloty z niektórych tylko lotnisk, w tym w Kathmandu czy z Delhi. Lecąc z Kathmandu do Paro warto poprosić o miejsce po lewej stronie samolotu, a wracając po prawej – wtedy przy dobrej pogodzie Himalaje widzimy jak na dłoni, a Everest to już w ogóle na wyciągnięcie ręki! Cena pobytu w Bhutanie jest spora, ponieważ każdy turysta poza kosztem hotelu, transportu, posiłków itp. płaci 100 USD dziennie tak zwanego SDF czyli Sustainable Development Fee. Jest to opłata obowiązkowa, która jest wykorzystywana przez rząd m.in.: do budowania i utrzymywania infrastruktury turystycznej, służby zdrowia (podstawowa opieka zdrowotna jest bezpłatna dla turystów). Doliczając do tego koszt pozostałych usług uzyskujemy średnio 250-280 USD dziennie na osobę (w zależności od standardu hoteli, my oferujemy zazwyczaj hotele 3- i 4-gwiazdkowe). Ale naprawdę warto wydać te pieniądze o zobaczyć Bhutan na żywo!

Ciekawostki o Bhutanie

Mieszkańcy Bhutanu to w 90% buddyści i w 10% hinduiści. Hinduiści mieszkają głównie na południu kraju i ta część Bhutanu ma podobną kulturę do Nepalu. To tu mieszka dużo potomków nepalskich imigrantów, którzy posługują się językiem nepalskim. Kraj wbrew pozorom nie jest homogeniczny jeśli chodzi o kulturę. Na północy kraju jest sporo wpływów tybetańskich. Zresztą historia kraju jest związana z Tybetem, bo wiele wieków temu Tybetańczycy chcieli podbić Bhutan.

Północ i centrum zamieszkują głównie buddyści posługujący się językiem dzongkha. Ta część kraju ma również swobodniejsze podejście do rodziny i małżeństwa. Częściej zdarzają się tu rozwody. W kraju dozwolone jest wielożeństwo (zarówno kobieta, jak i mężczyzna może mieć kilku małżonków). Kraj od 1907 roku jest królestwem. Obecny król jest 4-tym królem, ma 1 żonę i 3 dzieci. Jego ojciec miał 4 żony. Obecny król jest synem trzeciej żony trzeciego króla.

Średnia pensja miesięczna to ok 300 USD. Bhutan stawia na edukację, która jest bezpłatna. Dzieci chodzą do szkół w mundurkach i modlą się przed lekcjami. W kraju jest ruch lewostronny i nie ma świateł drogowych. W miastach na niektórych skrzyżowaniach ruchem kieruje policja. Kierowcy jeżdżą tu bardzo ostrożnie i wolno. Nikt się nigdzie nie spieszy. W Bhutanie kolor dachu budynku informuje kim jest jego właściciel! Dachy czerwone to budynki rządowe, dachy zielone to budynki prywatne, a żółte to budynki należące do klasztorów/świątyń. Codzienny strój Bhutańczyka to w przypadku mężczyzny bawełniana sukienka z długim rękawem, upięta tradycyjnym pasem, a w przypadku kobiety długa prosta spódnica i bluza również z długim rękawem. Od turystów także oczekuje się umiaru w ubieraniu się – odsłanianie kolan czy ramion nie jest dozwolone.

Informacje praktyczne o Bhutanie

Lokalna waluta Bhutanu czyli ngultrum ma taką samą wartość jak rupia indyjska – obiema walutami można płacić na miejscu. Można się w nie zaopatrzeć przed wyjazdem (w Nepalu) lub wymienić walutę na miejscu. Za 100 USD otrzymamy ok 9000 ngultrum. Pieniądze wymieniamy w autoryzowanych punktach np. sklepikach, także hotelach (nie muszą to być kantory). Warto mieć ze sobą nominały USD o małej wartości np. 10, 20, 50 USD. Zdarza się, że punkt wymiany nie ma równowartości np. 100 USD w lokalnej walucie. W większości miejsc można także płacić kartą: w hotelach, restauracjach, sklepach. Nie we wszystkich bankomatach wypłacimy gotówkę. My sprawdziliśmy bankomaty BOB (Bank Of Bhutan) i działają tu karty Visa, Master Card np. Revolut. Na miejscu można kupić lokalną kartę SIM, chociaż w hotelach, restauracjach, sklepach jest WiFi.

Kiedy najlepiej jechać do Bhutanu?

Sezon turystyczny zaczyna się w marcu i trwa do maja. Jeśli chce się jednak uniknąć tłumów, to warto pojechać w lutym lub na początku marca – temperatury w dzień sięgają 15-20 stopni, w nocy ok 10. Można się też wtedy załapać lokalne wielobarwne święto Punakha Festival. We wrześniu odbywa się w Bhutanie równie ważne święto Thimpu Festival – tu przyjazd należy zaplanować wcześniej, bo mogą być problemy z biletami lotniczymi (dużo turystów jedzie wtedy do Bhutanu). Sezon jesienny trwa do końca listopada.

Posiłki dla turystów są dość zróżnicowane, zdecydowanie większy wybór mają wegetarianie. Osoby jedzące mięso mają nieco mniejszy wybór, ale na stole pojawia się kurczak, wieprzowina czy ryby (przyrządzone pod turystów z Chin).

Tiger Nest – co warto wiedzieć

Do najbardziej znanego zabytku Bhutanu czyli Tiger Nest – klasztoru zawieszonego na skale idzie się ok 3 godziny w górę. Jest to dość wymagający spacer. Osoby, które mają problem z trekingiem, mogą wynająć konia, który zawiezie turystę ok pół drogi pod górę – dalej już nie. Część trasy pokonujemy zatem i tak pieszo. Koń kosztuje 1400 ngultrum. Na dole można także wypożyczyć kije trekingowe (drewniane!) w cenie 100 ngultrum za 1 kij. W połowie drogi do klasztoru znajduje się restauracja – warto się tu zatrzymać, czegoś napić, skorzystać z toalety. W drodze powrotnej z góry zazwyczaj w niej organizowany jest lunch. Osoby marznące w stopy niech zabiorą ze sobą dodatkową parę skarpet! Przed wejściem do Tiger Nest zdejmujemy bowiem buty, a w środku chodzimy po zimnych kamieniach. Dodatkowo zdjąć należy okrycia głowy, okulary słoneczne i cały dobytek zostawiamy na zewnątrz (w specjalnych schowkach) – czyli nie bierzemy ze sobą do środka nawet torebek czy telefonów. W środku zachowujemy się z szacunkiem, bo Tiger Nest to kolebka Bhutanu i bardzo ważne dla Bhutańczyków i buddystów miejsce. Co ważne: życzenie wypowiedziane przed statuą Buddy w tej świątyni się spełni!

Inne świątynie Bhutanu

Do środka świątyń buddyjskich w Bhutanie wchodzimy bez obuwia. Musimy mieć długi rękaw, długie spodnie/spódnice, zdjęte okrycia głowy. W środku nie wolno robić zdjęć. Najczęściej w programie zwiedzania jest Memorial National Chorten, Świątynia Płodności czy największy pomnik Bhuddy. Zwiedza się także tzw. dzongi czyli największe kompleksy klasztorne w danym mieście np. Punakha Dzong. Bardzo ciekawą i budzącą dużo emocji u turystów jest Świątynia Płodności. Jest to świątynia poświęcona mnichowi buddyjskiemu, który żył dość swobodnie i raczej zachęcał do korzystania z życia. Miał on wiele żon i wiele dzieci. Buddyści wierzą, że wizyta w tej świątyni pary, która nie może mieć dziecka zaowocuje poczęciem. W środku świątyni znajduje się posąg Buddy, mnicha oraz m.in. duży drewniany fallus na szelkach, który kobieta prosząca o błogosławieństwo musi nieść na plecach podczas 3 okrążeń świątyni. W tym czasie jej mąż modli się o błogosławieństwo w środku świątyni w towarzystwie lokalnego mnicha (coś jakby „proboszcza”). W sklepikach u stóp świątyni królują zatem fallusy: drewniane, duże, małe, rzeźbione, kolorowe – tak naprawdę piękne dzieła sztuki. Turyści z zachodu bardzo się tym widokiem emocjonują, kobietki śmieszkują pod nosem, a Bhutańczycy patrzą na nas już trochę przyzwyczajeni, ale pewnie się zastanawiają co nas tak bawi. Bo dla nich fallus np. narysowany na domu to symbol mocy, witalności, ochrony oraz błogosławieństwa rodziny potomstwem. Zdecydowanie polecamy odwiedziny i zakupy!

Zakupy i przykładowe ceny w Bhutanie

Turyści najczęściej kupują pamiątki np. figurki Buddy, maski, koszulki, magnesy na lodówki, przywieszki do kluczy, mandale, obrazy itp. Warto kupić także kolorową torbę czy szal. Jest też duży wybór herbat: zielone, czarne, ziołowe, w tym kordyceps. Polecamy także lokalne specyfiki na różne dolegliwości np. shilajit czy też kapsułki z kordycepsu. Opakowanie 30 tabletek kordycepsu to koszt 3500 ngultrum, mała buteleczka shilajit – 1800 ngultrum. Bardzo dobra jest w Bhutanie kawa, 1k kg kosztuje ok 1400 ngultrum (ok 50-60 zł). Masaż w hotelowym SPA to wydatek rzędu 40-60 USD w zależności od rodzaju i długości. Koszulka bawełniana z jakimś lokalnym wzorem kosztuje ok 350-1500 ngultrum. Kieliszek bhutańskiej whiskey w hotelu to wydatek ok 100-150 ngultrum. Magnes na lodówkę kupimy za 100-300 ngultrum. Warto wybrać się do lokalnej kawiarni na dobrą kawę czy herbatę – najbardziej znana sieć to Mountain Cafe – 1 americano to wydatek 150 ngultrum.

Jednym słowem: koszt wyjazdu do Bhutanu jest spory, ale ceny na miejscu za lokalne towary i usługi są przystępne. Bhutan to niezwykle ciekawa kultura, bogata historia, piękne krajobrazy i tajemnicze świątynie. Mieszkańcy są przyjaźnie nastawieni do turystów, hotele na bardzo dobrym poziomie. Drogi są w Bhutanie kręte, więc osoby mające chorobę lokomocyjną powinny mieć ze sobą jakiś lek na te dolegliwości. Warto się tu wybrać, nawet z dziećmi – czego my osobiście doświadczyliśmy. Nie nudził się nikt! Serdecznie zapraszamy do Bhutanu!

Podobne wpisy