Nepal czyli co? Jak wybrać wyjazd do Nepalu?

8 stycznia 2017

  Kiedyś sama myślałam, że wyjazd do Nepalu to tylko wyprawa w Himalaje, treking lub ekspedycja wspinaczkowa. Ale to częściowa prawda! Nepal to nie tylko trekkingi i Himalaje! Oprócz wspinaczki w górach oferuje także wiele atrakcji turystycznych, kulturowych, przyrodniczych i wiele różnych możliwości spędzania czasu. To nie tylko góry, ale i wspaniałe rzeki, jeziora, prawdziwa dżungla i wspaniała przyroda. Dodatkowo niezwykła architektura, kultura i tradycje. No i chyba najważniejsze: niesamowici, otwarci, życzliwi […]

Pogoda w Nepalu – czyli o tym kiedy najlepiej jechać?

11 listopada 2016

Najlepsza pogoda w Nepalu Tak, Nepal ma to coś, co tygryski lubią najbardziej czyli słońce niemal przez cały rok :) Podczas moich trzech lat w Nepalu – co prawda z kilkoma przerwami wakacyjnymi – zaliczyłam może w sumie ze dwa tygodnie pogody pochmurnej i deszczowej. Co ciekawe: te deszczowe pochmurne dni wcale nie zdarzają się jedynie podczas pory deszczowej. Ale po kolei czyli kiedy najlepiej jechać […]

Kulinaria czyli derei mitho co!

11 maja 2016

No pycha, naprawdę pycha mi dziś wyszło nepalskie tarkari – z warzywa, którego nazwy nie znam. Z aromatycznymi przyprawami, a raczej ich mieszanką robioną w sklepiku za rogiem (ręcznie, na takim specjalnym jakby żarnie….już samo to jest magiczne!). W ogóle ostatnio nawet lubię gotować, bo widzę, że Suzi i inni członkowie rodziny wcinają ze smakiem. Moje potrawy z mięsa koziego Sujan ocenia, że są lepsze od tych gotowanych przez jego mamę….No więc ten tego… […]

Ludzie, których nigdy bym nie poznała gdyby nie Nepal

3 kwietnia 2016

Kiedy myślę o kilku latach wstecz i o tym, jak zmieniło się życie odkąd związałam je z Nepalem, to przede wszystkim widzę ludzi. Mam tu na myśli tych, którzy z mojego życia zniknęli, ale także takich, którzy się pojawili. Kilka relacji z czasów komfortu, stabilnej pracy za biurkiem w Polsce i życia bez dziecka jakoś tak naturalnie się wyciszyło. Sądzę, że to proces naturalny, związany też z rozwojem nas, jako rodziny czy naszych zainteresowań zawodowych. […]

Różni ale i podobni trochę…

1 kwietnia 2016

Niedawno było w Nepalu święto Holi. Obchodzi się je zawsze w pełnię księżyca. To święto radości, kolorów, wiosny i zwycięstwa dobra nad złem. Związane jest z legendą o czarownicy o imieniu Holika, która chciała podstępem spalić swojego bratanka Pralada. W tym celu przygotowała sobie niepalną szatę, którą się owinęła, wzięła Pralada na kolana, zapaliła ogień, ale powiał wiatr (to podobno dmuchnął Vishnu, którego Pralad był wiernym wyznawcą) i szata owinęła […]

Adaś, mój polsko-nepalski rycerz…

11 marca 2016

Płaknęlo mi się dzisiaj. Cięższy dzień, Sujan na spotkaniach w sprawie Małej Polski w Nepalu. Ja sama z Adaśkiem. Zatęskniłam za przyjaciółkami, za plotkami z nimi, za wyżaleniem się, wygadaniem, ale i śmiechem razem. Zatęskniłam za moimi bliskimi. Bo tutaj w Nepalu jestem jednak sama. No więc siedzę na schodach i lecą mi łzy. Świeci słońce i mam okulary słoneczne i te łzy w sumie ze trzy nie tam, że szloch czy coś. No więc siedzę, trzy łzy, […]

Shivaratri czyli nieformalne święto marihuany…

10 marca 2016

Kilka dni temu było święto Shivaratri. Obchodzi się je na pamiątkę ślubu boga Shivy z bogini Parvati. To taki archetyp małżeństwa hindu, wielkiej miłości i rodziny. Choć Parvati podono nie była jedyną żoną Shivy – kochliwy on był dość. W świątyniach Shivy jest wtedy mnóstwo wiernych, przynoszą dary, modlą się. Przykładem jest świątynia Pashupatinath w Kathmandu, która powstała na miejscu, gdzie Shiva podobno przybywał […]

Miłość i nawiedzony dom

26 stycznia 2016

Szukanie i znalezienie fajnego mieszkania w Kathmandu to sztuka. Początkowo mieszkaliśmy na parterze w wynajętym od znajomego Sujana lokum. Dość duże dwa pokoje, kuchnia, łazienka. Ten parter to moja sprawka: Adaś był mały kiedy przyjechaliśmy do Nepalu razem, jeszcze nie chodził. Wzięliśmy więc wózek spacerowy i ja prosiłam Sujana, żeby ze względu na ten wózek, żebym nie nosiła po piętrach, wynajął parter. Wózka użyłam parę razy heheheheh. A mieszkanie było ciemne, […]

Kolorowy zawrót głowy

15 stycznia 2016

Z czym ja kojarzyłam Nepal nim tu pierwszy raz przyjechałam? Z górami. I z pogodnymi ludźmi, bo takich Nepalczyków poznałam podczas moich studiów. Ale na pewno nie z kolorami. A kolory tutaj po prostu powalają! Pamiętam moje pierwsze chwile w Kathmandu 5 lat temu. Jechałam z lotniska oszołomiona. Pewnie trochę długim lotem, ale też tym, co widziałam na ulicach. Wielobarwny tłum. Wspaniałe intensywne kolory ubrań. Kobiety jak piękne motyle – […]

Mam za co dziękować Bogu

13 stycznia 2016

Trochę za wcześnie się cieszyłam: Adaś się jednak rozchorował. Na pewno złapał to świństwo ode mnie – mam wyrzuty sumienia :(. Gorączka, kaszel aż do odruchów wymiotnych, katar… Byliśmy u lekarza, antybiotyk, jakieś syropy, mazidła, wstawanie w nocy, noszenie na rękach. Moje chorowanie zeszło na drugi plan, bo też i ja już dochodzę do siebie, ale Malutek mój kochany cierpi bardzo. Sujan w Dumre – wpada na krótko i jeździ tam […]

Długo się zbierałam…

7 stycznia 2016

I o czym to ja chciałam? No właśnie, bo strasznie dużo się działo przez ostatnie kilka tygodni. Bardzo pracowicie w Dumre – Sujan właściwie tam mieszka, w namiocie na placu budowy. Wpada do domu na dzień, dwa, robi zakupy na budowę i jedzie znów pilnować pracy w Małej Polsce. Mieliśmy przerwę tylko na Święta Bożego Narodzenia – szczerze, to wyproszoną przeze mnie. I pojechaliśmy do Pokhary. Fajnie nam było, rodzinnie, wesoło… […]

Uwielbiam Tihar, ale dobrze, że już koniec!

15 listopada 2015

Skończyliśmy właśnie świętować Tihar. To dla mnie najbardziej malownicze, ciepłe i rodzinne święto w Nepalu. Jest jakieś takie magiczne. Nepalczycy dekorują na nie domy łańcuchami lampek i te lampki świecą i migoczą w nocy. Tak jak my na Boże Narodzenie. Choć kiedyś tak nie było. Pamiętam moje zdziwienie kiedy jako dwudziestolatka pojechałam do USA i spędzałam tam okres przed świętami. I ludzie zaczęli dekorować domy światełkami, reniferami, bombkami, Świętymi Mikołajami…U […]

Pięć lat minęło jak jeden dzień…

26 października 2015

Pamiętam wciąż ten dzień: 26. października 2010 roku, lot z Kathmandu do Lukli bardzo wcześnie. Na miejscu zamieszanie, dużo miejscowych tragarzy, przewodników – ja i koleżanka wiemy, że nasz też na nas czeka właśnie tutaj. Zawsze będę mieć przed oczami uśmiechniętą twarz Sujana, kiedy stanął przed nami i zapytał czy my to my. I tak się zaczęło. Przewodnik na treku, a potem trek przez życie. Razem. Miłość nie zna granic, barier […]

Happy Dashain! Happy Mała Polska w Nepalu!

22 października 2015

Jestem w domu z Adasiem – Adaśko maluje, je naleśniki i ogląda niedźwiedzie w Animal Planet. Trochę nietypowo jak na Dashain hehehe. Sujan z bratem pojechali po rodziców za Kathmandu. Zgodnie z tradycją muszą dziś od nich otrzymać błogosławieństwo i tikę na czoło. A rodzice od swoich rodziców – i dlatego już wczoraj do nich pojechali. Bez błogosławieństwa nie mogą zacząć jeść i w ogóle bez niego niedobrze. Adaśko ze swoimi naleśnikami jest usprawiedliwiony. No to czekamy na Sujana, […]

Powrót do Nepalu po trzęsieniu

20 września 2015

Jest leniwa niedziela. Na niebie kilka chmurek, wieje lekki wiaterek. W oddali odgłosy budowy – wielu właścicieli domów uszkodzonych podczas trzęsienia ziemi zaczęło remonty i odbudowy. Jestem w Nepalu od dwóch tygodni. Coraz rzadziej i mniej pada. Pora deszczowa ma się ku końcowi. Bałam się tego powrotu. Nie umiałam sobie wyobrazić co zastanę. Ale widzę, że Nepal się zmienia, odbudowuje, podnosi z gruzów. Przynajmniej widać […]

Mała Polska w Nepalu

26 czerwca 2015

Czas płynie. Wczoraj minęły dwa miesiące od trzęsienia ziemi w Nepalu. Powoli świat zapomina, w mediach czasami jakaś wzmianka o potrzebie pomagania. A we mnie to cały czas gra. Nie wyciszyło się. To trzęsienie ziemi zmieniło bardzo dużo w moim życiu, w życiu naszej rodziny. Ja jestem teraz w Polsce z Adaśkiem. Sujan w Nepalu. Zakładamy fundację Mała Polska w Nepalu – Little Poland in Nepal i już zawsze chcemy […]

Po trzęsieniu ziemi: żyjemy!

7 maja 2015

Przeżyłam trzęsienie ziemi w Nepalu i pewnych obrazów nigdy już nie zapomnę. Ale najważniejsze, że żyjemy! xxx To miał być leniwy weekend w Pokharze – postanowiliśmy, że w przerwie między kolejnymi grupami trekingowymi juz w piątek 24 kwietnia pojedziemy do Pokhary świętować urodziny szwagra Sujana – Puskara. Mieliśmy wracać w niedzielę. Tymczasem w sobotę 25 kwietnia zatrzęsła się tutaj ziemia. Było prawie południe. Jedliśmy obiad w lokalnej restauracji […]

Odkrywam Nepal i samą siebie gdzieś po drodze

7 kwietnia 2015

Październik 2010 Wyjechałam na trekking do Nepalu z koleżanką, a wróciłam z mężem  – w skrócie. Ten trek to było moje marzenie od wielu lat – odkąd na studiach poznałam studentów z Nepalu i zobaczyłam zdjęcia Himalajów – i wreszcie je realizuję! Radość, duma z tego, że pokonuję wysokości, o których mi się nie śniło. A przecież żadna ze mnie twardzielka. Piękno krajobrazów zachwyca, życzliwość miejscowych zadziwia. Dużo jestem sama ze sobą i z myślami o swoim życiu […]